Szczegóły

Polacy doceniają hulajnogi elektryczne, ale obawiają się o bezpieczeństwo

Hulajnogi elektryczne na dobre wpisały się w krajobraz polskich ulic. Jednocześnie większość Polaków deklaruje, że nie czuje się przy nich w pełni bezpiecznie. Z najnowszego badania zrealizowanego na zlecenie PZU[1] wynika, że choć Polacy doceniają wygodę tego środka transportu, często wskazują na strach, brawurę i nadmierną prędkość użytkowników.

Z hulajnóg elektrycznych korzysta, z różną częstotliwością, 27 proc. Polaków w wieku 18-65 lat. Choć hulajnogi elektryczne są coraz ważniejszym elementem miejskiej mobilności, a większość badanych dostrzega ich wygodę i funkcjonalność, to rosnąca popularność tego środka transportu uwidacznia również wyzwania związane z bezpieczeństwem.

Hulajnogi elektryczne są dziś ważnym elementem mobilności, szczególnie w miastach. Aż 72 proc. uczestników naszego badania docenia ten szybki i wygodny sposób przemieszczania się. Jednocześnie jego wyniki jasno pokazują, że nie zawsze idzie za tym znajomość zasad bezpiecznego poruszania się po drodze. Wysoki poziom obaw, częste obserwacje brawurowych zachowań oraz niedostateczna znajomość przepisów to sygnał, że potrzebujemy nie tylko regulacji, ale przede wszystkim większej świadomości i wzajemnego szacunku wśród uczestników ruchu. Bez tego trudno mówić o realnym poczuciu bezpieczeństwa – mówi Marta Strzyżewska, dyrektor Biura Marketingu PZU.

Jak jeżdżą użytkownicy hulajnóg elektrycznych?

Najczęściej z hulajnóg elektrycznych korzystają osoby w wieku 25-34 lata. 61 proc. użytkowników deklaruje, że jeździ nimi przez cały rok, a 37 proc. – sezonowo. Najczęściej są to przejazdy okazjonalne lub sporadyczne, jednak 15 proc. korzysta z hulajnogi elektrycznej codziennie lub prawie codziennie.

Niepokojące są nawyki związane z bezpieczeństwem - aż 44 proc. użytkowników nigdy nie zakłada kasku, a tylko 23 proc. robi to zawsze lub prawie zawsze. Dodatkowo co trzeciemu użytkownikowi zdarza się korzystać w trakcie jazdy z telefonu komórkowego. Szczególnie często zdarza się to młodszym (18–24 lata), wśród których odsetek ten sięga 43 proc. Jednocześnie widać wyraźną zależność: osoby deklarujące dobrą znajomość przepisów rzadziej sięgają po telefon podczas jazdy, co pokazuje, że realna wiedza przekłada się na bardziej odpowiedzialne zachowania na drodze.

Znajomość przepisów drogowych wśród użytkowników hulajnóg jest nieco wyższa niż w całej populacji – ponad połowa wie, że maksymalna prędkość na drodze rowerowej wynosi 20 km/h (dla porównania: wśród ogółu Polaków – 40 proc.).

Warto zauważyć, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych rzadziej dostrzegają negatywne zachowania innych, np. brawurę, a częściej podkreślają wygodę tego środka transportu. Może to wynikać z własnych doświadczeń oraz bardziej pozytywnej oceny siebie jako uczestnika ruchu – tłumaczy Marta Strzyżewska.

Większość Polaków dostrzega nadmierną prędkość i brawurę

Aż 74 proc. respondentów zadeklarowało, że często widuje użytkowników hulajnóg elektrycznych poruszających się z nadmierną prędkością (30 proc. bardzo często). Z tego typu zachowaniami częściej spotykają się mieszkańcy dużych miast (powyżej 100 tys. mieszkańców) – 82 proc.

58 proc. Polaków spotyka się z brawurową jazdą użytkowników hulajnóg elektrycznych, a 66 proc. obawia się, że ktoś jadący takim pojazdem może spowodować niebezpieczną sytuację z ich udziałem. Młodsi dorośli (18–24 lata) obawiają się tego zdecydowanie rzadziej (55 proc.) niż osoby powyżej 35 roku życia (68 proc). 55 proc. Polaków czuje się zagrożonych, gdy mijają ich osoby jadąc hulajnogami elektrycznymi.

Dzieci na hulajnogach elektrycznych – coraz częstszy widok

Z hulajnóg elektrycznych korzystają również dzieci. Co trzeci rodzic (33 proc.) deklaruje, że jego dziecko w wieku szkolnym (6-18 lat) jeździ takim pojazdem – 20 proc. przez cały rok, a 14 proc. sezonowo. Najczęściej są to okazjonalne przejazdy, choć 5 proc. dzieci jeździ codziennie lub prawie codziennie w sezonie. Aż 70 proc. dzieci korzystających z hulajnóg elektrycznych ma własny pojazd.

Na tle dorosłych bardziej optymistycznie wyglądają deklaracje dotyczące bezpieczeństwa – 60 proc. rodziców dzieci korzystających z hulajnóg elektrycznych wskazuje, że ich dziecko zawsze lub prawie zawsze jeździ w kasku. Częściej dotyczy to rodzin o wyższych dochodach oraz rodziców posiadających prawo jazdy, co pokazuje znaczenie świadomości i możliwości finansowych. 28 proc. deklaruje, że ich dzieciom zdarza się korzystać z telefonu w trakcie jazdy – szczególnie w większych miastach.

Znaczący wzrost liczby wypadków

Wyniki badania korespondują z danymi Policji, które pokazują dynamiczny wzrost liczby wypadków spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi w ostatnich latach. Pomiędzy 2023 a 2025 rokiem[2]:

·       liczba wypadków drogowych spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi wzrosła o 163 proc. – z 264 w 2023 roku do 696 w 2025 roku,

  • liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi wzrosła z 3 w 2023 roku do 8 w 2025 roku,
  • liczba rannych w wypadkach spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi zwiększyła się o 181 proc. – z 269 w 2023 roku do 757 w 2025 roku.

Długofalowe działania prewencyjne PZU

Realizacja badania jest elementem działań edukacyjnych PZU dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W ostatnich miesiącach PZU realizowało kampanie edukacyjne „Mistrzu, zwolnij” oraz „Mistrzu, pomyśl”, będące częścią długofalowego programu prewencyjnego skierowanego do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Celem działań PZU jest wzrost świadomości zasad bezpiecznej jazdy, promowanie odpowiedzialnych postaw, wzajemnego szacunku, a w konsekwencji zwiększanie bezpieczeństwa.



[1] Badanie zrealizowane na zlecenie PZU przez NORSTAT, CAWI, N=1001, próba reprezentatywna ze względu na płeć, wiek, wielkość miejscowości zamieszkania; osoby w wieku 18-65 lat, marzec-kwiecień 2026 r.

[2] Dane z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji Komendy Głównej Policji