Szczegóły

PKB nabiera rozpędu, dołączają kolejne źródła wspierające wzrost. Sierpniowy komentarz głównego ekonomisty PZU

Tempo wzrostu gospodarczego w Polsce przyspieszyło w drugim kwartale. Nie znamy jeszcze pełnej struktury PKB, ale naszym zdaniem źródłem szybszego wzrostu były rozpędzające się inwestycje, które pozostają odporne na zewnętrzne zawirowania. Sprzyja temu przyspieszające wydatkowanie środków unijnych, wysokie nakłady inwestycyjne w sektorze obronnym oraz poprawa kondycji finansowej krajowych przedsiębiorstw.

Ostatnie tygodnie przyniosły również pozytywne zaskoczenia danymi makroekonomicznymi u największych partnerów handlowych Polski. Przy utrzymaniu obecnych tendencji bilans ryzyk dla wzrostu PKB w Polsce w 2026 r. coraz wyraźniej przesuwa się w górę.

Szybki szacunek GUS wskazuje, że tempo wzrostu PKB w Polsce w II kwartale br. przyspieszyło do 3,8 proc. r/r z 3,5 proc. r/r w I kwartale, a po odsezonowaniu odpowiednio do 0,9 proc. kw/kw z 0,6 proc. kw/kw kwartał wcześniej (Wykres 1). Polska gospodarka rośnie nieprzerwanie od siedmiu kwartałów, notując średnio 0,9 proc. kw/kw i pozostając w gronie najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej. Szczegółową strukturę PKB poznamy pod koniec sierpnia, jednak w naszej ocenie głównym źródłem wzrostu pozostawał popyt krajowy. Spodziewamy się, że w związku z wyższymi cenami paliw oraz wzrostem niepewności po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie konsumpcja mogła rosnąć nieco wolniej niż na początku roku. Powinno to jednak z nadwyżką rekompensować wyraźne przyspieszenie inwestycji, które obok konsumpcji stają się ważnym silnikiem wzrostu polskiej gospodarki. Sprzyja temu napływ środków z KPO, funduszy unijnych z perspektywy 2021-2027 oraz programu SAFE.

Na ożywienie aktywności inwestycyjnej wskazują m.in. dane GUS dotyczące przedsiębiorstw niefinansowych zatrudniających co najmniej 50 osób. W pierwszym półroczu br. tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych na środki trwałe przyspieszyło w tej grupie do 13,7 proc. r/r wobec 8,7 proc. r/r odnotowanych jeszcze w samym I kwartale. Jednocześnie poprawiły się wyniki finansowe przedsiębiorstw. Wskaźnik rentowności obrotu netto wzrósł do 4,8 proc. z 3,8 proc. kwartał wcześniej, co powinno sprzyjać finansowaniu nowych projektów inwestycyjnych.

Pozytywne sygnały dotyczące inwestycji płyną również z lipcowej edycji Szybkiego Monitoringu NBP. W II kwartale wskaźnik optymizmu inwestycyjnego przedsiębiorstw (OPTIN) wzrósł do 37,0 proc., przekraczając zarówno odczyt z poprzedniego kwartału (35,8 proc.), jak i wieloletnią średnią wynoszącą 35,4 proc. Jednocześnie poprawiły się deklaracje dotyczące przyszłych nakładów inwestycyjnych. Szczególnie wyróżnia się bardzo wysoki optymizm przedsiębiorstw publicznych, a także największych podmiotów, które tradycyjnie nadają ton aktywności inwestycyjnej w gospodarce. W ujęciu branżowym najlepiej wyglądają transport i usługi, podczas gdy aktywność inwestycyjna w przemyśle i handlu pozostaje relatywnie słabsza, choć również tam widoczna jest stopniowa poprawa.

Lipcowe dane wpisują się w obraz koniunktury nakreślony przez wyniki PKB za II kwartał. Przemysł i konsumpcja pozostają na ścieżce wzrostu (Wykres 2), natomiast większe wahania nadal widoczne są w budownictwie. Według GUS osłabienie produkcji budowlano-montażowej mogło wynikać m.in. z nieregularnego, w głębszym stopniu niż zazwyczaj w tym okresie roku, charakteru rozliczeń po zakończeniu robót, co naszym zdaniem nie zmienia obrazu utrzymującego się ożywienia inwestycji.

Dobrym wynikom PKB w kraju sprzyjają pozytywne zaskoczenia aktywnością gospodarczą w strefie euro. Zgodnie ze wstępnymi danymi PKB tego obszaru wzrósł w II kwartale o 0,4 proc. kw/kw (Wykres 3) i 1,0 proc. r/r (po odsezonowaniu), czyli dwukrotnie szybciej niż oczekiwał rynek. Korzystniejszy obraz koniunktury przyniosły również rewizje danych historycznych. Okazało się bowiem, że w I kwartale gospodarka strefy euro pozostawała w stagnacji, a nie skurczyła się o 0,2 proc. kw/kw, jak sugerowały wcześniejsze szacunki. Wśród największych gospodarek unii walutowej szczególnie dobrze wypadły Hiszpania (+0,7 proc. kw/kw), Niemcy (+0,3 proc. kw/kw) i Francja (+0,2 proc. kw/kw). Co istotne, wzrost gospodarczy miał relatywnie szeroką bazę i pomimo utrzymującej się niepewności związanej m.in. z sytuacją na Bliskim Wschodzie jedynie Belgia i Austria nie odnotowały wzrostu PKB w ujęciu kwartalnym.

Perspektywy dla aktywności gospodarczej w strefie euro w III kwartale również pozostają korzystne. Już w lipcu złożony indeks PMI wzrósł do 52 pkt, najwyższego poziomu od listopada 2025 r. i wyraźnie przekroczył oczekiwania rynkowe. Sierpień przyniósł kolejną pozytywną niespodziankę, gdy wskaźnik wzrósł do 52,1 pkt (Wykres 4), przewyższając zarówno odczyt z poprzedniego miesiąca, jak i konsensus prognoz. O ile w lipcu głównym źródłem poprawy były usługi, o tyle w sierpniu coraz wyraźniej poprawiała się także koniunktura w przetwórstwie przemysłowym. Według S&P Global obecny poziom wskaźnika PMI jest spójny ze wzrostem PKB strefy euro o ok. 0,3 proc. kw/kw w III kwartale, a więc jedynie nieznacznie niższym od zaskakująco dobrego wyniku odnotowanego w II kwartale.

Powyższe oznacza, że w najbliższych kwartałach polska gospodarka będzie mogła opierać się na dwóch wzajemnie wzmacniających się źródłach wzrostu: silnym popycie krajowym oraz poprawiającej się koniunkturze u najważniejszych partnerów handlowych.

 

 

Dawid Pachucki

dyrektor Biura Analiz Makroekonomicznych, główny ekonomista PZU